Pruszkowskie zagadki

Informacje o trasie:

29 sierpnia 2015
Uczniowie Gimnazjum nr 2
160 minut
5,5 km

Ścieżka przygotowana przez uczniów Gimnazjum nr 2, należącego do Zespołu Szkół nr. 1 im. Stanisława Staszica w Pruszkowie w ramach projektu „Ścieżki historii – konkurs gimnazjalny“ zrealizowanego przez Muzeum Dulag 121 w 2014 roku. Projekt dofinansowany ze środków: Muzeum Historii Polski w ramach programu „Patriotyzm Jutra 2014“, Powiatu Pruszkowskiego, Fundacji Kronenberga przy City Handlowy. Więcej informacji: www.dulag121.pl

Autorzy: Martyna Malinowska, Aleksandra Kieliszek, Zofia Klauza, Adam Konecki, Adrianna Romańska, Damian Załęski, Piotr Kończal.

Animator: Agnieszka Kowalska

Opiekun grupy: Lidia Kutyła

Punkt A: Dworzec PKP

Pruszków leży na trasie dawnej Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej. Był jedną z pierwszych stacji powstałych na terenie zaboru rosyjskiego. Pociągi przejeżdżały tędy od połowy XIX w. W okresie tym powstał też pierwszy budynek dworca, który przetrwał do I wojny światowej. W dwudziestoleciu międzywojennym wybudowano nowy dworzec w modnym wówczas stylu „dworkowym“. Po zakończeniu wojny i odzyskaniu niepodległości przez Polskę linia kolejowa przejęta została przez Polskie Koleje Państwowe.

Wskazówka dojścia do kolejnego punktu:

„Od miłości do szaleństwa na osiemnastowiecznych mostach wszystko się zaczyna. Na jeziorze jest fontanna strzeże jej Maryja Panna.”

Punkt B: Park Potulickich

Park Potulickich jest jednym z najcenniejszych obiektów związanych z przeszłością Pruszkowa. Został założony w II połowie XIX w. według projektu Karola Sparmana z Saksonii. W parku znajduje się klasycystyczny pałac z XIX w., który do 1945 r. był własnością rodziny Potulickich. Obecnie mieści się w nim Urząd Stanu Cywilnego. W parku występują cenne, uznane za pomniki przyrody drzewa: topole białe i szare, modrzewie europejskie, olsze czarne, wiązy szypułkowe i jesiony wyniosłe.

Odnajdźcie wszystkie mosty w parku i policzcie je. Uwaga – często są ukryte w płaczących wierzbach.

Odnajdźcie również pomnik ze zdjęcia. Jest to zrekonstruowany fragment muru, który niegdyś otaczał cały Park Potulickich. Łączy się z nim tragiczna historia. Zimą 1943 r. Niemcy urządzili tu publiczną egzekucję grupy więźniów przywiezionych z Warszawy. Spędzili w tym celu przechodniów z ulicy Bolesława Prusa, by na ich oczach dokonać rozstrzelania. Żandarmi przyjechali z Warszawy kilkoma samochodami. Według relacji świadków skazańcy schodzili powoli po schodkach przystawionych do ciężarówek. Mieli związane z tyłu ręce i usta zawinięte opaską. Poruszali się powoli i wydawali się obojętni na rzeczywistość, jakby byli odurzeni jakimiś środkami. Ustawiani byli pod murem parku po czterech, gdyż tylu było strzelających żandarmów. Ciała zabitych odnoszono do innego ciężarowego samochodu, w którym podłoga była wysypana trocinami.

Idźcie ulicą Prusa w kierunku pałacyku, następnie skręćcie w prawo w ul. Kościuszki i idźcie prosto, aż ujrzycie dworzec, na przeciwko którego znajdziecie ulicę Ołówkową. Kolejny punkt znajdziecie pod numerem 1.

Punkt C: Fabryka Ołówków

Pruszków to dawny ośrodek przemysłowo-usługowy. Dziś także istnieje tu różnorodny przemysł: zakłady farmaceutyczne (Herbapol) i kosmetyczne (L’Oréal), a także centra logistyczne (np. Millennium Logistic Parks) i kolejowy terminal kontenerowy. Funkcjonuje nadal Fabryka ołówków.

Fabryka ołówków powstała w 1889 r. z inicjatywy inżyniera Stanisława Majewskiego, wkrótce potem pojawiła się na terenie osady fabrycznej Pruszków. Majewski był bardzo zdolnym przedsiębiorcą – założył spółkę, rozszerzył rynek odbiorców na całą Europę. Początkowo produkowano niewielkie ilości kredek i ołówków grafitowych, z czasem fabryka poszerzyła asortyment o sprzęty biurowe. Dbano o najwyższą jakość wyrobów, czego dowodem jest najwyższa nagroda, jaką techniczne ołówki grafitowe „Polonia“ zdobyły w 1935 r. na wystawie światowej w Paryżu.

Kolejna wskazówka: „Tam wysoka wieża jest, smoki na torach, rycerze na motorach strzegą jej”.

Punkt D: Wieża ciśnień

Tajemnicza wieża ciśnień widoczna z peronu dworca PKP w Pruszkowie i z okien przejeżdżających pociągów odkrywa powoli swoje tajemnice. Od 2006 r. wieża jest siedzibą Stowarzyszenia Motocyklistów „Boruta”. Odbywają się tu różne imprezy artystyczne.

Następny punkt na waszej trasie „prąd dostarcza miastu. Elektryk dom tam ma, pracuje tam co dnia”. Znajduje się on 4 minuty od torów po stronie Wieży Ciśnień.

Punkt E: Elektrociepłownia

Elektrociepłownia została uruchomiona w 1914 r. i jest najstarszą działającą elektrownią w ramach PGNiG TERMIKA. Po I wojnie światowej przedsiębiorstwem zainteresował się największy ówczesny polski koncern energetyczny „Siła i Światło”, który odkupił 5 grudnia 1919 r. cały majątek elektrowni. Wojska niemieckie podchodzące pod Warszawę 8 września 1939 r. zajęły elektrownię. Lata okupacji były czasem rabunkowej eksploatacji maszyn, ponieważ nie było możliwości dokonywania naprawy ani modernizacji. Władzę w elektrowni sprawowali Niemcy, ale był też polski dyrektor i personel. Tu znalazło bezpieczną pracę wielu konspiratorów, a nawet dowódca tutejszego, VI Rejonu AK – major Edmund Rzewuski. W dniu wybuchu Powstania Warszawskiego plutonowi AK „Nenufar“ udało się zdobyć elektrownię, ale niestety na krótko. Już następnego dnia z powodu braku wsparcia z zewnątrz polscy żołnierze opuścili elektrownię tajnymi przejściami.

Niemcy, wycofując się z Pruszkowa w styczniu 1945 r., wysadzili elektrownię w powietrze. Czyżby to miała być zemsta?

Zakład odbudowany po wojnie został przekształcony w elektrociepłownię. Rok 1986 był szczególnym rokiem, gdyż za zasługi dla rozwoju ciepłownictwa w mieście Pruszkowie i Piastowie Minister Górnictwa i Energetyki przyznał sztandar dla EC Pruszków. Kolejnym wyróżnieniem dla załogi było w 1988 r. udekorowanie sztandaru Złotą Odznaką Honorową „Za zasługi dla Warszawy”.

Aby dowiedzieć się o następnym punkcie, przeczytajcie fragmenty wiersza i podążajcie w kierunku miejsca związanego z jego autorem.

Potem cisza normalna więc całkiem nieznośna
Kiedy myślimy o kimś zostając bez niego
Zostaną po nich buty i telefon głuchy
Najważniejsze tak prędkie że nagle się staje
Śpieszmy się kochać ludzi tak szybko odchodzą
To co nieważne jak krowa się wlecze
Jak czystość urodzona najprościej z rozpaczy

Punkt F: Kościół pw. Niepokalanego Poczęcia N.M.P.

Parafia została erygowana już w 1236 r. – jest jedną z najstarszych na Mazowszu! Obecny kościół parafialny został wybudowany w latach 1906-1914 w stylu neogotyckim według projektu Henryka Juliusza Gaya. Niestety tuż po zakończeniu budowy został poważnie uszkodzony podczas walk rosyjsko-niemieckich w czasie I wojny światowej. Całkiem nowa świątynia musiała być remontowana. Co ciekawe, w czasie okupacji niemieckiej w wieży kościelnej, na wysokości 60 metrów znajdował się tajny magazyn broni Armii Krajowej. Wiedziało o nim tylko kilka wtajemniczonych osób. Nie został wykryty aż do końca wojny!

Dowiedzcie się od przypadkowych przechodniów, pracowników parafii, księży, sióstr zakonnych, w jaki sposób autor wiesza związany jest z tym miejscem.

Teraz znajdziecie najprzyjemniejsze miejsce w Pruszkowie. Takie, w którym latem można się opalać, a zimą spotkać członków klubu „morsów”. Wiosną kwitną tam piękne kwiaty , a jesienią miejsce czerwienieje. Jak tam dotrzeć? To nic trudnego! Pójdźcie ulicą 3 Maja do skrzyżowania z ulicą Mostową. Skręćcie w ulicę Mostową i idźcie prosto.

Punkt G: Park Mazowsze

Niegdyś znajdowała się tutaj cegielnia „Żbików“ należąca do braci Piotra i Wincenta Hoserów. Rodzina Hoserów, która od pokoleń zajmowała się ogrodnictwem, kupiła pod koniec XIX w. duże obszary ziemi na Żbikowie. Powstało gospodarstwo ogrodnicze, fabryka pilników i właśnie cegielnia. Korzystając z miejscowych złóż gliny ceramicznej produkowano tu cegłę – na potrzeby lokalne, jak również wysyłano ją w dalsze rejony Królestwa Polskiego. Sięgała tu linia kolejki wąskotorowej, która łączyła cegielnię i stację w Pruszkowie. W pobliżu miejsca, gdzie kiedyś przebiegały tory nad Utratą, jest dziś ulica Mostowa. Po wyczerpaniu pokładu gliny, powstały głębokie doły, które z czasem napełniły się wodą. Dziś park pomimo swojej oficjalnej nazwy „Mazowsze“ nazywany jest przez mieszkańców Pruszkowa „glinkami“ albo „gliniankami Hosera“. Niektórzy twierdzą, że na dnie stawu są jeszcze tory i wagoniki starej kolejki...

Ze względu na bardzo małą rozdzielczość ekranu urządzenia na którym przeglądasz stronę, komentarze zostały ukryte.

Dodaj komentarz

Wymagane pola to: Podpis oraz adres e-mail. Twój adres e-mail nie będzie wyświetlany.